Pogodzenie się z brakiem możliwości ogarnięcia wszystkich czynności związanych z prowadzeniem firmy nie jest łatwe. Tym bardziej, kiedy wychodzi się z założenia, że wszystko można właściwie rozpisać, rozplanować. Jasne jest też, że kiedy robię coś sama, to nie wydaję niepotrzebnie pieniędzy. No i co się właściwie stanie, jeśli nie załatwię tego w ciągu 24 godzin, jutro przecież zaczyna się nowa pula dostępnego czasu. Jakie to proste! Dziś więc księgowość, a jutro zrobię stronę internetową i będę ją codziennie przez godzinę pozycjonować, pojutrze znów księgowość, w międzyczasie urzędy: miejski, skarbowy, rzecz jasna nie zapominamy o Zusie, później odpowiem na maile i zrobię bazę kontrahentów, z którymi umówiłam się na spotkania, obdzwonię jutro, spotkam się w przyszłym tygodniu, podjadę na jakąś konferencję – jaką? – nie pamiętam, zapisałam w kalendarzu, więc chyba ważne. Dam radę, inni przecież też dają sobie z tym wszystkim radę.

Tak! Tak właśnie myślałam na etapie planowania własnego biznesu, właściwie często jeszcze przemawia przeze mnie Zosia Samosia – teraz głównie, kiedy podejmuję się realizacji zleceń dla moich Klientów. Wtedy biorę na siebie pełną odpowiedzialność za pewną część Ich biznesu i dążę do tego, by każde moje działanie: wyszukane zlecenie, złożony przetarg, napisany wniosek o dofinansowanie, czy zadania związane z obsługą biura, przekładały się na czyjeś realne zyski i oszczędność czasu. Stąd jestem gotowa, by część swoich własnych interesów oddać pod opiekę specjalistów, którzy zajmą się np. moją stroną internetową, księgowością czy też z pełnym bagażem wiedzy, i doświadczenia z różnorodnych zakresów, włączą się w przygotowanie przetargu, wniosku o dofinansowanie lub programu szkolenia, opracowując ich części merytoryczne. Co właściwie daje mi takie zewnętrzne zlecanie usług, czyli cały ten outsourcing? Odpowiedź jest prosta! Mam czas na to, co dla mojej firmy najważniejsze – nawiązywanie nowych relacji, odpowiedzialna realizacja powierzonych mi działań, zaplanowanie organizacji szkolenia punkt po punkcie, wyszukiwanie nowych możliwości rozwoju oraz zleceń dla moich klientów, ale również dla mnie. W tym przypadku świetnie sprawdza się powiedzenie „Czas to pieniądz”, więc po co właściwie tracić i jedno, i drugie, skoro firmy świadczące outsourcing usług są również w Białymstoku.